Pewien hongkoński miliarder zaoferował właśnie kwotę 500 milionów dolarów hongkońskich (czyli ok. 200 milionów złotych) dla tego śmiałka, któremu uda się zdobyć serce jego córki. Jest jednak pewien haczyk.

Córka pana Cecila Chao jest lesbijką.

Nagrodę biznesmen wyznaczył po tym, jak rzekomo po 7 latach związku ożeniła się ona ze swoją partnerką we Francji.

76-letni Cecil Chao nie stawia praktycznie żadnych warunków wobec przyszłego pana młodego - nieważne czy jest biedny czy bogaty - ważne, aby miał dobre serce i był hojny. Swoją córkę opisał przy tym jako utalentowaną i dobrze wyglądającą (na zdjęciu powyżej po prawej; po lewej jej ojciec).

Jednocześnie biznesmen nie chce przyjąć informacji o lesbijskim ślubie córki i cały czas twierdzi, że jest ona singielką.

W Hongkongu małżeństwa wśród osób tej samej płci nie istnieją, a homoseksualizm został zdekryminalizwany dopiero w roku 1991.

I co, jacyś chętni? Jeśli ktoś z Was zdecyduje się podjąć wyzwanie to możemy chyba liczyć na jakiś mały procent? ;)

Źródło: france24