Rosyjska marynarka wojenna testuje właśnie okręt B-90 Sarov - pierwszą łódź podwodną własnej produkcji z napędem na wodór. Jeśli test się powiedzie - reaktory wodorowe mają być montowane na okrętach klasy Lada (Projekt 677) oraz Amur-1500.

Chodzi tu jednak nie tylko o ekologię, lecz także o bezpieczeństwo - okręty z napędem diesla wykorzystują te silniki do ładowania akumulatorów, jednak aby to zrobić muszą znajdować się na powierzchni. Jeśli baterie się wyczerpią - łódź musi się wynurzyć, co stwarza niebezpieczeństwo dla załogi.

Nowy, rosyjski silnik na wodór nie tylko zmniejsza zależność od wypływania na powierzchnię, lecz także generuje mniej hałasu.

Na razie Rosja zbudowała tylko jeden elektryczno-dieslowski okręt według Projektu 677 - St. Petersburg. Dwa kolejne - Sewastopol i Kronsztad - są w budowie. Na razie budowa została zawieszona ze względu na słabe wyniki tego pierwszego, jednak ogniwa wodorowe mogą spowodować, że budowa zostanie wznowiona.

Rosjanie nie będą pierwsi. Już teraz Niemcy wykorzystują napęd wodorowy w swoich okrętach podwodnych U-212 oraz U-214.

Źródło: rusnavy