Real Madryt i FC Barcelona to zespoły, które od wielu lat rywalizują ze sobą chyba na każdym możliwym polu. Nigdy jednak się nie zdarzyło, by te dwa najlepsze w Hiszpanii kluby pojedynkowały się w... kościele. No bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Cristiano Ronaldo postanowił zrobić na złość Andresowi Inieście?

12 lipca przyszłego roku miał być dniem, o którym pisałyby wszystkie piłkarskie media. Tego bowiem dnia Andres Iniesta miał uroczyście wejść w związek małżeński z Anną Ortiz, z którą od kilku miesięcy ma córkę Valerię. Na wydarzeniu miały być obecne wszystkie gwiazdy zarówno FC Barcelony, jak i reprezentacji Hiszpanii, z którymi to Iniesta odniósł w ostatnich latach tyle znaczących sukcesów. Ci drudzy jednak być może będą zmuszeni do odwołania swego przyjścia na ślub, jako że dokładnie tego samego dnia podobnego wyczynu zamierza dokonać... Cristiano Ronaldo z Iriną Szajk. A właśnie w składzie "Królewskich" znajduje się co najmniej kilku dobrych przyjaciół Iniesty z reprezentacji.

Część sympatyków odwiecznej wojny pomiędzy Barcą a Realem natychmiast ogłosiła, że Ronaldo chce w ten sposób przyćmić święto pomocnika "Blaugrany", pozbawiając go obecności takich piłkarzy jak Iker Casillas, Sergio Ramos, Xabi Alonso czy Raul Albiol na jego uroczystości. Czyżby to był początek konfliktów w ekipie "La Roja"?