Na dnie najgłębszego jeziora na świecie, na głębokości prawie 1,5 kilometra, powstała nowoczesna stacja sejsmologiczna.

Rosyjscy naukowcy chcą w ten sposób przeprowadzić kilka eksperymentów na dnie Bajkału, które jeśli zakończą się sukcesem, sprawią, że dowiemy się o nadchodzącym trzęsieniu ziemi oraz jego sile nawet z kilkudziesięciu godzinnym wyprzedzeniem.

To pozwoli w porę ostrzec i odpowiednio zabezpieczyć ludność przed jego skutkami. Precyzyjna elektronika zamontowana wewnątrz stacji zbiera dane z sieci czujników, przetwarza je i wysyła na powierzchnię, gdzie znajdują się naukowcy i komputery.

Stacja jest w stanie wykryć najmniejsze nawet zmiany w polu elektromagnetycznym. Owoce ich badań powinny być znane w przeciągu kilku miesięcy.