Jakiś czas temu pisaliśmy o dziele holenderskiego artysty Florentijna Hofmana - ogromnej gumowej kaczuszce. Kaczuszka ta stała się na tyle popularna, że artysta jeździ z nią po całym świecie, a ostatniego Sylwestra miała ona uświetniać w Tajwanie. Kaczuszka wiedziała jak się dobrze rozerwać - niestety zbyt dosłownie - a zostało to uchwycone na kamerze.

Kaczka była prawdziwym gigantem - miała ona 15 metrów wysokości (mniej więcej tyle co 4-piętrowy budynek) i 18 metrów szerokości. Niestety na razie nie wiadomo co było przyczyną katastrofy - póki co mówi się o tym, że mogła ona po prostu zostać zaatakowana przez lokalne ptactwo, które musiało pozazdrościć jej rozmiarów.

Wypada mieć tylko nadzieję, że kaczuszka zostanie załatana i wróci ona w blasku chwały - a być może kiedyś zawita także do Polski.