W zeszłym roku podczas przechadzki po plaży na wschodnim wybrzeżu Anglii parę dni po silnym sztormie archeolog Simon Parfitt dostrzegł odkrytą przez falę skałę. A w skale tej swoim wytrenowanym okiem był on w stanie zauważyć coś co przypominało ślady ludzkich stóp.

Piasek zaczął już przykrywać nowe znalezisko lecz nie powstrzymało to naukowców, którzy musieli zmierzyć się tym razem także z siłami przyrody. Skałę odkopano i przywieziono na miejsce kamery oraz specjalne skanery 3d co pozwoliło zrekonstruować miejsce w trójwymiarze na ekranie komputera i bliżej przyjrzeć się śladom. Po zebraniu i przeanalizowaniu próbek archeolodzy w końcu wiedzą z czym mają do czynienia - z najstarszymi śladami człowieka znalezionymi kiedykolwiek poza kontynentem afrykańskim.

Ślady te należa na pewno do hominida, a najbardziej prawdopodobne wydaje się, że pozostawili je przedstawiciele gatunku homo antecessor, który - jak wiadomo na podstawie wcześniejszych odkryć - około 800 tysięcy lat temu obecny był na południu Europy - w Hiszpanii, w okolicach Burgos.

Angielskie ślady są jednak jeszcze starsze - datuje się je bowiem na 850 do 950 tysięcy lat - a więc 650 tysięcy lat przed pojawieniem się człowieka współczesnego - homo sapiens.

Naukowcy uważają, że ślady te mogą oryginalnie pochodzić z ujścia antycznej Tamizy (dawniej znajdowało się ono w nieco innym miejscu) co uczyniło by z ludzi, którzy je pozostawili - przynajmniej dwójki dzieci i jednej osoby dorosłej (łącznie ślady mogło zostawić pięć osób) - pierwszych Londyńczyków.

Źródło: British Museum