Naukowcy z amerykańskiego Dartmouth-Hitchcock Norris Cotton Cancer Center wpadli ostatnio na bardzo ciekawy pomysł walki z rakiem. Przy użyciu nanocząsteczek tlenku żelaza i pola magnetycznego są oni w stanie doprowadzać do lokalnej hipertermii, a po przegrzaniu organizmu w danym miejscu komórki odpornościowe zaczynają atakować nowotwór.

Badacze najpierw wstrzyknęli do jednego z guzów nanocząsteczki tlenku żelaza, które następnie poddano działaniu zmiennego pola magnetycznego podgrzewając miejscowo organizm do temperatury 43 stopni Celsjusza. W ten sposób uruchomione zostały prezentujące antygen komórki dendrytyczne, które działają w ten sposób, że wskazują cele do ataku komórkom "terminatorom" - limfocytom CD8+ - które następnie same wysyłają sygnał do pozostałych komórek odpornościowych nakazując im atak danego celu - w tym przypadku nowotworu.

Ciekawe jest to, że po wywołaniu miejscowej hipertermii system odpornościowy zaczyna atakować nie tylko guza, do którego wstrzyknięto początkowo tlenek żelaza, lecz także pozostałe komórki nowotworowe obecne w organizmie.

Magnetyczna hipertermia była w stanie praktycznie całkowicie usunąć guzy czerniaka podczas testów in vitro, a naukowcy uważają, że w przyszłości może być to skuteczna metoda zapobiegająca nawrotom choroby po wcześniejszym chirurgicznym usunięciu nowotworów - dzięki niej powinno się bowiem udać zwalczyć wszystkie pozostałe w organizmie komórki rakowe.

Źródło: Dartmouth-Hitchcock Norris Cotton Cancer Center