Michael Jackson żyje! Krzyczeli widzowie gali Billboard Music Awards 2014, która odbyła się w ubiegły weekend w Las Vegas. Uroczystość rozdania nagród muzycznych zwieńczył występ, wraz z tancerzami, nieżyjącego od 5 lat Króla Popu. Jak to możliwe?

Pomyślicie, że to po prostu zdobycze najnowszej techniki jak np. hologram, ale nic bardziej mylnego, gdyż twórcy wielkiego show zaprzeczyli jakoby skorzystano właśnie z możliwości projekcji holograficznej lub sobowtóra gwiazdora.

Co ciekawe, Michael Jackson śpiewał zupełnie nową piosenkę, a także zaprezentował nowy układ taneczny. Wygląda na to, że do stworzenia tego niezwykłego przedstawienia wykorzystano zdjęcia muzyka, które zostały udoskonalone w komputerze tak, by powstały z nich wysokiej jakości tekstury.

Następnie tancerz odegrał układ taneczny, który rejestrowany był za pomocą specjalnych czujników umieszczonych na jego ciele (technologia MoCap). Później animatorzy (jak np. w filmie Avatar) nałożyli tekstury Króla Popu na cyfrowy model tancerza i powstał wirtualny Michael Jackson. Kto wie, może za chwilę Jacko i Tupac wyruszą w światową trasę koncertową. Strach się bać.