Na początku miesiąca pisaliśmy o Michaelu Thomassonie, który dzierżył Światowy Rekord Guinnessa za największą kolekcję gier wideo na świecie, jednak ze względu na rodzinne zobowiązania zdecydował się na sprzedaż tego imponującego dorobku.

Mężczyzna nie jest już rekordzistą, ponieważ aukcja dobiegła końca i kolekcja licząca ponad 11000 unikalnych tytułów doczekała się nowego właściciela, który postanowił pozostać anonimowy. Trzeba przyznać, że kwota jaką zdecydował się zapłacić robi rażenie, ponieważ licytacja dobiła do 750250 USD. Thomasson nie powinien być więc stratny, gdyż jego kolekcja wyceniana była na 700000-800000 USD. Przekłada się to na 68 USD za jedną grę, czyli więcej niż obecnie Amerykanie płacą za nowość na konsole typu PS4 czy Xbox One (średnio 60 USD) – to jednak nie powinno dziwić, ponieważ wiele tytułów w kolekcji wciąż było nierozpakowanych, a znalazły się tam też licznie niedostępne już produkcje, będące gratką dla kolekcjonerów.

Warto również zaznaczyć, że licytacja była zacięta i wzięło w niej udział ponad 50 osób, wśród których znalazł się też twórca Oculus Rifta - Palmer Luckey. Najgorętsza walka rozpoczęła się po przekroczeniu kwoty 500 000 USD, która wzrosła do ¾ miliona dolarów w ok. 7 godzin.

2014-06-17-image-23