Dwa dni temu pisaliśmy o Eboli, która rozprzestrzenia się z niesłychaną zajadłością w zachodniej Afryce, pochłaniając już blisko 1,5 tysiąca istnień ludzkich. Naukowcy pracujący dla Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) poinformowali, że intensywnie pracują nad skuteczną szczepionką/lekiem na nową odmianę wirusa.

Według ekspertów, jej testy mają rozpocząć się w połowie września bieżącego roku. Jednak już teraz testowo podano ją parze amerykańskich lekarzy, Kentowi Brantly i Nancy Writebol, którzy zarazili się wirusem Ebola w Afryce.

Lekarze w ubiegły weekend zostali przetransportowani do Szpitala Uniwersyteckiego Emory w Atlancie. Oboje otrzymali lek o nazwie Zmapp, który powstał w firmie Mapp Biopharmaceutical w San Diego. Do tej pory był testowany tylko i wyłącznie na małpach, jednak z pozytywnym wynikiem.

imagebodldkfpfflwirul5e33

Amerykańscy lekarze, jako pierwsi ludzie na świecie, przetestowali ten specyfik na sobie. Oboje, krótko po podaniu leku, poczuli się dużo lepiej, Brantly do tego stopnia, że zaczął chodzić po szpitalu, a Writebol nie tak efektywnie, ale i tak szybko wraca do zdrowia.

Czy właśnie świat wszedł w posiadanie skutecznego leku na Ebolę? Tego jeszcze nie wiadomo, choć rokowania są wspaniałe. Podobnego zdania jest wchodząca w skład Pentagonu komórka Defense Threat Reduction Agency, której zadaniem jest redukcja zagrożeń związanych z bronią masowej zagłady. Przyznała ona firmie MAPP Biopharmaceutical ogromne dofinansowanie na dalsze badania.