Trójka studentów z chilijskiego Uniwersytetu Adolfo Ibáñeza wpadła ostatnio na pomysł jak stworzyć rower, którego nie uda się ukraść. Pomysł stojący za Project Yerka jest bardzo prosty - rama służy jednocześnie za niemożliwy do przecięcia zamek.

Środkowa część ramy otwiera się w połowie, a dwie jej połówki można odgiąć pod kątem 90 stopni i następnie połączyć (wokół słupa lub innego stałego elementu otoczenia) rurką, na której normalnie zamocowane jest siodełko. Złodziejowi zostaje wtedy jedna opcja - musi on przeciąć (co też nie jest proste - potrzebowałby do tego szlifierki kątowej) jedną z rurek jednocześnie niszcząc kradziony rower.

To co widzieliście powyżej to pierwszy działający prototyp roweru, ale jego twórcy wierzą, że uda się go po dopracowaniu wprowadzić na rynek.

Źródło: Esquire