Działanie GPS-u umożliwiają bardzo precyzyjne zegary, które - zdaniem dwójki fizyków: Andrieja Derevianko i Maksima Pospelova - mogą posłużyć nam do namierzenia tajemniczej ciemnej materii, która stanowić ma gros masy wszechświata, a cały czas nam umyka przez to, że nie emituje ani nie odbija promieniowania i w żaden inny sposób (poza grawitacją) nie oddziałuje z materią barionową.

Derevianko i Pospelov, którzy pracują odpowiednio na Uniwersytecie Nevady w Reno i Perimeter Institute w kanadyjskim Waterloo, uważają, że za ciemną materię tak naprawdę nie odpowiadają żadne nieuchwytne cząstki, lecz węzły i pęknięcia w kwantowych polach omiatających cały wszechświat. Swoją teorię mają oni zamiar sprawdzić właśnie przy użyciu GPS-u.

Satelity te tworzą sieć o średnicy 50 tysięcy kilometrów, która podróżuje przez wszechświat (razem z Układem Słonecznym) z prędkością 300 kilometrów na sekundę, a jeśli przelecimy przez taki węzeł czy pęknięcie powinno to się odbić w charakterystyczny sposób właśnie na zegarach satelitów.

Już teraz fizycy przeglądają dane z ostatnich 15 lat, a jeśli tam nie uda się nic znaleźć mają oni nadzieję wykorzystać do tego celu NEAT-FT - nową sieć zegarów atomowych budowaną właśnie w Europie.

Teorię tę na razie zdaje się potwierdzać zachowanie pulsarów - bardzo szybko obracających się gwiazd neutronowych, które emitują promieniowanie z częstotliwością dokładniejszą od naszych najdokładniejszych zegarów. Czasem dochodzi na nich do "trzęsień", który przyczyna jest nieznana. Teoria o węzłach i pęknięciach pól kwantowych wyjaśnia to - po przejściu przez taki węzeł struktura pulsara ulega zaburzeniu co my odbieramy jako takie "trzęsienie". Nowa teoria może wyjaśniać zgrabnie to zachowanie lecz do jej potwierdzenia będą nam potrzebne mocniejsze dowody - te, miejmy nadzieję, uda się znaleźć w danych z zegarów.

Źródło: Nature Physics