Zadaniem folii bąbelkowej jest ochrona naszych drogocennych przesyłek w trasie, ale każdy wie, że największą częścią zabawy przy rozpakowywaniu jest możliwość postrzelania z poszczególnych bąbelków. Teraz firma Sealed Air - twórca oryginalnego Bubble Wrap - zaprezentował nową wersję swojego wynalazku, która niestety już nie strzela.

Problem z obecnie stosowaną folią bąbelkową jest taki, że zajmuje ono spora miejsca w magazynach - a miejsce to zajmowane jest głównie przez powietrze znajdujące się w jej wnętrzu. Nowa folia iBubble Wrap rozwiązuje ten problem - może być ona przechowywana w płaskich, zwiniętych w rolkę płachtach, a gdy przyjdzie do jej użycia to wystarczy ją napompować. Dzięki temu zajmować ma ona 50-krotnie mniej miejsca niż stara wersja.

Minusem jest to, że bąbelki nie są pojedyncze, lecz znajdują się w długich, połączonych ze sobą kolumnach przez co nie da się nimi strzelać. No ale coś za coś.

Źródło: WSJ