Lądownik Philae po początkowych problemach z lądowaniem i zasilaniem wysłał na Ziemię sporo danych, a naukowcy mogą je teraz spokojnie przeanalizować. I pierwsze analizy wykazały obecność na powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko organicznych cząsteczek.

W danych zebranych przez 10 pokładowych urządzeń w ciągu pierwszych 60 godzin po lądowaniu, zanim lądownik musiał wejść w stan hibernacji, udało się odnaleźć ślady organicznych związków. Łącznie zidentyfikowano 16 związków, wśród których są alkohole i aminokwasy - a niektóre z nich znaleźć można na początku długiego łańcucha biochemicznego, który może prowadzić do jednego - życia, zatem dostaliśmy dość mocne poszlaki potwierdzające teorię panspermii, zgodnie z którą życie na Ziemi zostało przyniesione z kosmosu.

Oczywiście związki te nie zostały do nas przyniesione przez tę właśnie kometę, ale traktować ją możemy jako kapsułę czasu, w której lodzie uwięziony został obraz Układu Słonecznego sprzed 4.6 miliarda lat. A zatem skoro na niej znajdują się takie związki to mogły one być obecnie i na innych kometach czy asteroidach - a zatem mogły zostać przyniesione na Ziemię.

Źródło: Popular Mechanics