Elon Musk, którego jednym z marzeń jest stworzenie satelitarnego internetu docierającego nawet w najbardziej niedostępne rejony naszego globu, złożył właśnie oficjalną prośbę do amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności o zgodę na wystrzelenie swoich satelitów.

Sieć SpaceX składać ma się aż z 4 tysięcy sztucznych satelitów, a musi ich być aż tyle, bo Musk chce je umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej, około 650 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Dzięki temu satelitarny internet ma mieć dużo mniejsze opóźnienia, ale minusem takiego rozwiązania jest konieczność stworzenia dużo gęstszej sieci.

Musk chce aby jego sieć działała w ciągu 5 lat, a pamiętać trzeba, że nie jest on jedynym, który chce stworzyć coś takiego - podobne plany mają firmy OneNet (wspierana przez Qualcomm i Richarda Bransona) czy Facebook i Google.

Wygląda zatem na to, że już za kilkanaście lat będziemy mogli zapomnieć o kablach (do internetu), a sieć będzie dostępna na całej Ziemi.

Źródło: Independent