Od trzech lat na znajdującą się na wyspie Hokkaido stację Kami-Shirataki zajeżdża dwa razy dziennie pociąg - raz aby zabrać i raz by przywieźć z powrotem jedynego pasażera - dziewczynkę jadącą do szkoły. I pociąg będzie jeździł do czasu aż zakończy ona edukację.

Trzy lata temu władze Japan Railways rozważały całkowite zamknięcie tej stacji, jednak zauważyły, że codziennie z ich pociągu korzysta właśnie nieujawniona z imienia i nazwiska dziewczynka, która dojeżdża tym pociągiem do szkoły. Dlatego postanowiono pociąg ów utrzymać, a dodatkowo dostosowano jego rozkład jazdy, tak aby bardziej pasował jedynej pasażerce.

Pociąg ten będzie jeździł jeszcze przynajmniej do marca bieżącego roku - wtedy też dziewczynka ma skończyć szkołę. Decyzja o jego utrzymaniu jest mocno chwalona, bo pokazuje, że tamtejsze władze są w stanie pochylić się nad problemem jednego człowieka i mogą mu pomóc, nawet jeśli okazuje się to nie do końca ekonomiczne.

A z powodu bardzo mocno starzejącego się społeczeństwa Japonii pociągi takie jak ten będą coraz powszechniejsze - w ciągu kilkudziesięciu lat kraj ten może mieć aż o 1/3 mniejszą populację i bez zmiany polityki będzie coraz gorzej. Japończycy muszą zacząć się rozmnażać jeśli nie chcą przestać liczyć się na światowym rynku i jeśli nie chcą zniknąć jako naród.

Źródło: Citylab