Za niespełna 30 minut SpaceX ponownie wyśle rakietę Falcon 9 w przestrzeń kosmiczną, tym razem z satelitą meteorologicznym Jason-3, który ma monitorować między innymi poziomy oceanów oraz ostrzegać przed huraganami, tsunami i podobnymi zjawiskami pogodowymi. Drugi celem misji będzie ponowny test związany z lądowaniem pierwszego członu rakiety na ruchomej barce na oceanie.

Jak do tej pory, Falcon 9 przegrywał albo z barką (dwie próby zakończyły się zniszczeniem rakiety z różnych przyczyn, pomimo tego, że "mniej więcej" udało się wycelować w samą barkę wielkości boiska piłkarskiego) albo z własną konstrukcją, jak podczas ostatniej misji zaopatrzeniowej na ISS, kiedy to rakieta wybuchła kilka minut po starcie.

Start i udane lądowanie Falcona 9 na lądzie

Kilka tygodni temu Falcon 9 pomyślnie wylądował na twardym gruncie i pewnie część z Was zastanawia się, po co ponownie bawić się z barką, skoro na lądzie jest łatwiej? Otóż jak tłumaczył to sam Elon Musk, lądowanie na barce będzie konieczne w przypadku misji, które wymagają wyniesienia ładunku na większą wysokość/z większą prędkością, zapas paliwa jaki pozostaje po takiej misji nie pozwala "wrócić" na miejsce startu (lot rakiety to parabola, a nie pionowy start w górę), Falcon 9 samoistnie opadnie, a pozostałe paliwo zostanie wykorzystane tylko do jego wyhamowania i korekty kursu.

Barka już czeka na miejscu, start rakiety zaplanowany jest na 19:42 naszego czasu, ale obecnie w bazie Vandenberg w Kaliforni, gdzie odbędzie się start panuje bardzo gęsta mgła i nie wiadomo, czy lot dojdzie dzisiaj do skutku. Jeśli tak się stanie, to próba lądowania na barce będzie miała miejsce około 19:50 naszego czasu. Jeśli Falcon 9 nie wystartuje dzisiaj, to kolejna próba będzie podjęta jutro, o 19:31 polskiego czasu.

Relacja wideo z tego wydarzenia rozpocznie się o 19:15, a możecie ją śledzić powyżej lub bezpośrednio na stronach SpaceX.