Niespełna 2 tygodnie temu świat lotem błyskawicy obiegła wiadomość, na którą czekaliśmy od bardzo dawna. Po raz pierwszy w historii badań kosmosu udało się nam bowiem zaobserwować na Ziemi fale grawitacyjne!

Istnienie takich fal przewidział Albert Einstein dokładnie sto lat temu, w swojej pracy z 1916 roku, ale do tej pory były na nie tylko pośrednie dowody. Teraz mamy pewność, że one istnieją! Otwierają się przed nami tym samym nowe możliwości obserwacji zjawisk zachodzących w całym Wszechświecie.

Ta wspaniała wiadomość natychmiast dała motywacje do działania wielu zespołom fizyków pracujących w ośrodkach naukowych znajdujących się w najróżniejszych zakątkach naszej planety. Jednymi z nich, którzy chcą rozpocząć badania fal grawitacyjnych zakrojone na większą skalę niż dotychczas, są naukowcy z Państwa Środka.

Jako że Chińczycy niewątpliwie coraz lepiej radzą sobie w tematach zaawansowanej nauki i technologii, przeznaczając niebotyczne budżety na realizację wielu bardzo ciekawych projektów, to ich działania wniosą bardzo wiele dobrego do lepszego poznania i zrozumienia otaczającego nas świata.

image1grairwavtkgjesa46

Celem działań fizyków z Chińskiej Akademii Nauk jest przygotowanie aż trzech programów badawczych. W ramach jednego z nich, o nazwie Taiji, powstanie satelita, dzięki któremu będzie możliwość wykrywania fal grawitacyjnych bezpośrednio w przestrzeni kosmicznej, a nie, jak to miało miejsce dotychczas, na powierzchni ziemi. W projekt ten będzie zaangażowana również Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) ze swoim programem eLISA.

Natomiast w drugim projekcie, który zaproponowany został przez Uniwersytet Sun Jat-sena, też powstanie zaawansowany satelita. Tymczasem w trzecim projekcie, prowadzonym przez Instytutu Fizyki Wysokich Energii, przewidziana jest budowa naziemnego ośrodka badawczego w Tybecie.

Co prawda chiński rząd nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie zaproponowanych przez fizyków realizacji, jednak już wiadomo, że decydenci postawią na budowę satelitów, w ten sposób będą mogli bowiem pokazać całemu światu, że podchodzą do tematu badań fal grawitacyjnych z zupełnie innej, lepszej strony niż Zachód.