AI, aby mogło być uznane za prawdziwą sztuczną inteligencję będzie musiało nauczyć się rozpoznawać emocje (tu polecamy szczerze film Ex Machina), a stworzonemu przez IBM Watsonowi ta sztuka już częściowo się udaje - potrafi on w pisanym tekście rozpoznawać radość i smutek.

Nie chodzi tu oczywiście o wyraźny tekst, w którym napiszemy "jestem smutny" czy "jestem wesoły", lecz raczej o subtelne ślady, które mogą wskazywać, że tak naprawdę nasze emocje są zupełnie inne niż je przedstawiamy w tekście. Ale na tym nie koniec, bo Watson dużo lepiej, na podstawie analizy całych zdań, potrafi teraz rozpoznawać po tekście także cechy charakteru takie jak choćby to czy jesteśmy intro- czy ekstrawertykami.

Lepsze rozpoznawanie emocji oznacza także, że maszyna będzie potrafiła je także lepiej wyrażać. Oznacza to, że Watson rozmawiając z żywą osobą może teraz zwracać uwagę na stan jej ducha i może dokładniej dopasowywać odpowiedź tak aby daną osobę zadowolić, co może mieć spory wpływ na jego skuteczność, jeśli będzie on wykorzystywany w obsłudze klienta.

A za parę lat być może będziemy mogli z maszyną porozmawiać tak jak z człowiekiem.

Źródło: IBM