3 i 4 marca w powietrzu nad Helsinkami, stolicą Finlandii, odnotowano 4 tysiące mikrobekereli izotopu cezu 137 na metr sześcienny powietrza, co stanowi aż tysiąckrotne przekroczenie normy. Na szczęście dawka i tak była bardzo mała i nie powinna mieć żadnego wpływu na organizm ludzki.

Naukowcy próbują dowiedzieć się, jaka jest przyczyna tak nagłego i krótkotrwałego wzrostu stężenia cezu 137 nad miastem. Jedna z teorii mówi, że cez uwolniony został z gleby przez porywisty wiatr.

imagraddodohelsikpolfkskazej4e9

Skąd się jednak znalazł w glebie w takich ilościach? Winna jest oczywiście katastrofa w Czarnobylu sprzed 30 lat. Wówczas znaczna część promieniotwórczego pyłu opadła na południową Finlandię.

Co ciekawe, w innych regionach kraju na początku marca nie odnotowano żadnego dużego wzrostu stężenia cezu w powietrzu. Przyczyna pozostaje więc niewyjaśniona.