Zespół lekarzy i biologów z Uniwersytetu Osaki odkrył ostatnio metodę tworzenia z komórek macierzystych poszczególnych tkanek, które składają się na złożony instrument optycznym jakim jest ludzkie oko - soczewki, tęczówki, siatkówki i nerwy. Oznacza to, że już niedługo z kawałka skóry powinno dać się wyhodować funkcjonalne oko.

Podczas pierwszych testów Japończykom udało się wyhodować króliczą rogówkę, która po wszczepieniu była w stanie przywrócić wzrok zwierzakom z uszkodzonym tym elementem oka. Na razie to tylko jeden z kawałków dużo bardziej skomplikowanego "urządzenia" i w dodatku test odbył się na zwierzętach, lecz naukowcy są pełni optymizmu i mają niedługo zamiar zacząć pierwsze testy kliniczne na ludziach.

Wykorzystana przez nich metoda polegała z grubsza na umieszczeniu indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych (iPS) na laboratoryjnej szalce razem z odpowiednią mieszanką białek i czynników wzrostu - w ten sposób powstał swego rodzaju "prekursor" - zbiór komórek, które można rozwinąć w poszczególne elementy oka.

Sądzą oni, że w ciągu kolejnych trzech lat będą oni w stanie przywracać wzrok ludziom z uszkodzoną rogówką poprzez przeszczepianie im tego fragmentu wyhodowanego w laboratorium, a to dopiero początek, bo mają oni zamiar z czasem hodować całe oczy.

A po oczach przyjdzie zapewne czas na inne organy, a ludzkość zbliży się do nieśmiertelności.

Źródło: Nature