Niektórzy naukowcy od dawna podejrzewali, że współczesny odkrywca Ameryki - Krzysztof Kolumb - skrywał swoją prawdziwą tożsamość i tak naprawdę był on szlachcicem z hiszpańskiej Galicji, który naprawdę nazywał się Pedro Madruga (wł. Pedro Álvarez de Soutomaior). Najnowsze analizy zdają się to potwierdzać, ale to nie jedyna ciekawa teoria...

Autorzy nowych badań grafologicznych nie mają wątpliwości - uważają oni, że pismo jest tylko jednym z elementów układanki, spośród których wszystkie wskazują na to, że Kolumb i Madruga to ta sama osoba. Dlaczego zatem słynny odkrywca się ukrywał?

Madruga - bękart, któremu wbrew wszelkim okolicznościom udało się dotrzeć ze szlacheckich nizin na szczyt, miał zginąć w roku 1486, lecz jego śmierć otacza tajemnica - nie było ciała, nie było pochówku, jednak są dokumenty, które potwierdzają, że Madruga żył do roku 1506. Ale pod zmienioną tożsamością - obawiał się on bowiem swoich wrogów, głównie arcybiskupa Alonso de Fonseca y Acevedo - a właśnie z nimi udało się słynnemu podróżnikowi zadrzeć.

Cały fortel polegał na tym, że Madruga jako admirał, znał doskonale sekrety portugalskiej marynarki wojennej, a były one bezcenne dla jego wrogów. Zawarli więc oni układ, w ramach którego sekrety te on wyjawił i mógł ujść z życiem - jednak wiódł je pod nowym nazwiskiem.

Składa się to w całkiem zgrabną historyjkę, ale czy faktycznie tak było? O tym mamy przekonać się już niedługo, gdy zostaną ujawnione wszystkie dowody. A, co ciekawe, to nie jedyna interesująca teoria na temat prawdziwej tożsamości Kolumba - inna, promowana przez Portugalczyka Manuela Rosę mówi, iż słynny odkrywca miał być synem... króla Polski i Węgier Władysława III Warneńczyka, który według legend (nie odnaleziono po słynnej bitwie jego ciała) miał przeżyć i mógł ukrywać się w Portugalii lub Hiszpanii.

Źródło: Faro De Vigo, Zdj.: PD