Im więcej wiemy o neandertalczykach - wymarłych przed około 25 tysiącami lat przedstawicielach gatunku homo - tym bardziej są oni zaskakujący. Okazuje się, że wcześniej uważani za prymitywnych mieli naprawdę spory zestaw umiejętności, a wśród nich znajdowała się także architektura.

Zespół francuskich archeologów z Uniwersytetu Bordeaux przeczesał ostatnio dwie głębokie na około 300 metrów jaskinie, które znajdują się około 100 kilometrów od Tuluzy, i które około 175 tysięcy lat temu zasiedlali właśnie neandertalczycy. I udało się tam trafić na coś naprawdę niezwykłego - szczątki dwóch budowli, które zostały skonstruowane przez neandertalczyków z ponad 400 stalagmitów.

Jedna z tajemniczych struktur miała około 2 metrów średnicy, a druga była bardziej jajowata i miała od około 4.5 do 6 metrów średnicy - obie noszą ślady potraktowania ogniem, a w ich wnętrzu znaleziono także coś co przypomina spalone kości.

Na razie nie jest jasne ich przeznaczenie - mogła to być bowiem jakaś przestrzeń rytualna, ale jednocześnie mogła powstać pod wpływem impulsu, w trakcie jednej wizyty w jaskini - a mógł to też być po prostu jakiś rodzaj paleniska.

Wcześniej, koło 25 lat temu, po odkryciu jaskiń, trafiono odkrywcy skupili się praktycznie wyłącznie na malowidłach naściennych znajdujących się u samego wejścia do jaskini, dlatego do dziś skrywały się tam takie tajemnice. Jedno jest pewne - neandertalczycy potrafili dużo więcej niż nam się zdawało i wcale nie ustępowali oni tak bardzo naszym przodkom.

Źródło: Nature, Zdj: CC0