NASA po raz kolejny wywołała pożar w kosmosie. Eksperyment został przeprowadzony na pokładzie kapsuły Orbital ATK Cygnus, która dostarczyła zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Gdy statek odłączył się od ISS i znalazł w bezpiecznej odległości, kontrola naziemna zainicjowała w niej pożar.

Ośrodek NASA Glenn Research Center udostępniło dwa materiały, na których możemy zobaczyć rozprzestrzenianie się ognia na statku kosmicznym. Na pierwszym widoczny jest dym rozchodzący się po materiale oświetlonym LED-ami, a na drugim już sam moment pożaru.

Był on jednym z trzech, które zostaną przeprowadzone w ramach projektu o nazwie Saffire-1. Ma on pomóc NASA w opracowaniu lepszych systemów wykrywania i tłumienia pożarów oraz w zbadaniu, jak mikrograwitacja i ograniczona ilość tlenu wpływają na rozmiar płomieni.

Aby było to wszystko możliwe, naukowcy musieli stworzyć pożar o rzeczywistych rozmiarach, który szalał około 20 minut. Wybuchł on w pomieszczeniu o wymiarach 91 x 91 x 152 centymetry, w którym znajdował się arkusz testowego materiału wykonanego z włókna szklanego oraz bawełny.

Naukowcy na bieżąco śledzili wydarzenia przy pomocy kamer oraz monitorowali stan pojemnika, temperaturę, ilość tlenu, dwutlenku węgla oraz innych gazów.

Przypomnijmy, że NASA ma już na swoim koncie podobne testy. Kilka lat temu przeprowadzony został eksperyment noszący nazwę Flex-2, który polegał na wytworzeniu kuli ognia w warunkach mikrograwitacji.

Płomień został zainicjowany za pomocą małej kropli etanolu. Na powyższym filmie możecie zobaczyć powstającą kulę ognia, która chwilę później zaczyna się przemieszczać, przy tym wyglądając jak kijanka.

Jeśli poważnie myślimy o załogowych lotach na Księżyc, Marsa czy Wenus, to ochrona astronautów przed pożarem, który mógłby wybuchnąć na pokładach statków w czasie długich misji, jest najwyższym priorytetem.