Nad dostawami z pomocą dronów usilnie pracują tacy giganci jak choćby Amazon, lecz okazuje się, że wyprzedzić ich może głód. Sieć pizzerii Domino's ma bowiem zamiar dostarczać pizzę z pomocą bezzałogowych maszyn latających jeszcze przed końcem bieżącego roku.

Początkowo oczywiście ma to być program pilotażowy, który sprawdzi czy cały pomysł w ogóle ma sens - dostawy dronem mają być dostępne w wybranych lokacjach w Nowej Zelandii, jeśli tylko uda się zapewnić wszystkie wymagane urzędowe zgody (co jest możliwe, bo kraj ten jest uważany za jeden z najbardziej przyjaznych dronom).

Za techniczną stronę przedsięwzięcia odpowiadać ma zewnętrzna firma Flirtey, która specjalizuje się w dronach, i która wcześniej podjęła współpracę ze sklepami 7-Eleven. Testowo w Reno w stanie Nevada jej drony dostarczają pod drzwi kawę, pączki czy kanapki.

Źródło: Fortune, Zdj.: CC0