Niedawno pojawiła się informacja o przejęciu firmy Monsanto, czyli budzącej na całym świecie wiele kontrowersji firmie biotechnologicznej specjalizującej się w GMO, przez niemiecką firmą farmaceutyczną Bayer.

Teraz dowiadujemy się, że Monsanto nabyło prawa od Broad Institute i Harvard MIT do globalnego wykorzystywania systemu CRISPR/Cas9, czyli najnowocześniejszego i najskuteczniejszego obecne systemu umożliwiającego edycję genów w organizmach żywych.

W ten naukowcy pracujący dla tego giganta będą mogli w niezwykle łatwy sposób eksperymentować genetycznie z nasionami, aby stworzyć takie, które będą adaptowały się do każdych, nawet najbardziej niesprzyjających warunków.

Specjaliści z Broad Institute i Harvard MIT zastrzegli jednak w umowie, że Monsanto nie będzie mogło modyfikować genów dzikich zwierząt, a także nie może upośledzić modyfikowanych nasion w ten sposób, aby nie były one zdolne do samoreplikacji.

fwfmon810eurofkggrr4e

Jest to niezwykle ważna kwestia, ponieważ jeśli gigant dostałby na to zielone światło, to doprowadziłby do momentu, w którym rolnicy byliby uzależnieni od Monsatno. W myśl tej idei musieliby kupować nasiona co rok, gdyż z tych, które mają/zostały im, nic by już nie wyrosło.

Specjaliści zabronili potentatowi w świecie GMO również eksperymenty z liśćmi tytoniu, które znane są ze swojej niezwykłej odporności na warunki klimatyczne. Gigant mógłby w ten sposób znacząco ulepszyć swoje nasiona i pozostawić konkurencję daleko w tyle.

Nie dziwi fakt, że naukowcy nałożyli na Monsanto tak dużo ograniczeń. Oczywiste jest, że gigant ze zdjętym kagańcem natychmiast rozpocząłby prace nad nasionami, aby zwiększyć swoje zyski, które mogłyby ostatecznie poczynić niewyobrażalne spustoszenie w świecie globalnego rolnictwa i środowiska naturalnego.