Naukowcy z Uniwersytetu Melbourne sięgnęli ostatnio po najnowszą technologię - drukarki przestrzenne - i techniki kryminalistycznej rekonstrukcji twarzy aby odtworzyć z ich pomocą odtworzyć oblicze mumii, odnalezionej ostatnio przypadkiem w uniwersyteckim archiwum.

Najpierw archeolodzy i antropolodzy "rozebrali" mumię by dobrać się do jej czaszki, która okazała się być zachowana w doskonałym stanie - na podstawie kształtu oczodołów byli oni w stanie stwierdzić, że musi ona należeć do kobiety, która w chwili śmierci miała maksymalnie 25 lat. Naukowcy nadali jej nawet imię - Meritamun.

Z pomocą skanera 3D następnie wykonano jej skan, a skan ten został wykorzystany do wydrukowania dokładnego, przestrzennego modelu w drukarce 3D, a na tej podstawie specjaliści od rekonstrukcji kryminalistycznej byli w stanie odtworzyć oblicze zmumifikowanej kobiety - a wszystko to bez najmniejszego zagrożenia dla bardzo kruchej mumii.

Dokładne pochodzenie mumii nie jest nadal znane, ale na podstawie jej charakterystycznych cech (rodzaj bandaży czy sposób balsamowania) sądzą oni, że pochodziła ona z Egiptu, sprzed mniej więcej 2 tysięcy lat.

Zdj.: screenshot YouTube