Tesla Motors przygotowała na 17 października wielką niespodziankę, która zostanie ogłoszona na konferencji poprowadzonej przez Elona Muska. Niestety, nie wiadomo oficjalnie, co to może być, ale ludzie śledzący doniesienia technologiczne ze świata i obserwujący rynek motoryzacyjny domyślają się, że chodzić może o ujawnienie większej ilości szczegółów o nowym Modelu 3.

Może nie będzie to jeszcze samochód dla ludu, gdyż jego cena ma wynosić około 35 tysięcy dolarów, ale z pewnością będzie to wielki przełom w świecie pojazdów w pełni elektrycznych.

Oprócz informacji o Modelu 3, Musk pewnie zapowie nowe wersje Modelu S, które będą cechowały się jeszcze pojemniejszymi akumulatorami. Być może pokaże nawet prototyp takiego pojazdu z dwa razy pojemniejszymi akumulatorami, zapewniającymi zasięg grubo przekraczający magiczną liczbę 1000 kilometrów.

Przypomnijmy, że naukowcy z MIT, działający w ramach firmy SolidEnergy, opracowali niedawno akumulatory litowo-metaliczne, które są w stanie przechowywać 2 razy więcej energii, niż standardowa bateria litowo-jonowa. Takie akumulatory mają znaleźć się w Teslach już w przyszłym roku.

Tymczasem Musk, na nadchodzącej konferencji, zapowie również nowe wersje AutoPilota, który oferuje już niezwykłe możliwości coraz bardziej autonomicznej jazdy. Szef Tesli powiedział, że jego pojazdy będą się prowadziły same już w 2018 roku, jednak wszystko wskazuje na to, że może to nastąpić dużo szybciej.

Z punktu widzenia najnowszych wieści dochodzących do nas z Niemiec, gdzie Bundesrat oświadczył, że do 2030 roku po tym kraju będą mogły poruszać się tylko pojazdy elektryczne, walka Tesli o nowych klientów, przede wszystkim o tych mniej zamożnych, wcale nie dziwi. I bardzo dobrze, bo Musk może uwolnić naszą planetę od paliw kopalnych.