Przez ostatnie tysiące lat człowiek, dzięki swoim zdolnościom, odkrywał największe tajemnice naszej planety. Obecnie tę rolę przejęły od nas zaawansowane komputery i roboty, które każdego dnia dokonują wielu cennych odkryć. Czy możemy już mówić, że to nie ludzie a roboty dysponujące sztuczną inteligencją będą eksplorowały otchłań kosmosu i zdobywały nowe, pełne tajemnic światy?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tak. Ludzkości udało się polecieć na Księżyc, jednak to roboty eksplorowały Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna (oraz ich księżyce), Plutona, komety czy planetoidy.

W przyszłości, gdy maszyny uzyskają sztuczną inteligencję z prawdziwego zdarzenia i staną się niezależne, to one zmienią się w kosmicznych podróżników, a my, ludzie, w pewnym sensie staniemy się niepotrzebni.

Całkiem prawdopodobne też, że w końcu dojdzie pomiędzy nami do rywalizacji o nowe terytoria, jeśli odpowiednio wcześniej nie zadbamy o kontrolę nad rozwojem AI.

W trakcie ostatniej konferencji WIRED2016: Next Generation, informatyk Jürgen Schmidhuber, określany przez niektórych mianem ojca uczenia maszynowego powiedział, że sztuczna inteligencja będzie odgrywała kluczową rolę w górnictwie kosmicznym.

Inteligentne systemy, w przeciwieństwie do człowieka, będą mogły przetrwać w przestrzeni kosmicznej i zajmą się wydobywaniem surowców z innych ciał niebieskich. Uważa on, że do 2050 roku w pasie planetoid, znajdującym się pomiędzy Marsem a Jowiszem, będzie funkcjonowało miliony zaawansowanych robotów ze sztuczną inteligencją i zdolnych do samoreplikacji.

W jeszcze dalszej przyszłości, roboty z AI nie tylko rozwiążą wszystkie problemy dręczące naszą cywilizację, a również będą same eksplorowały całą galaktykę w o wiele szybszym tempie, niż ludzie.

Według Jürgena Schmidhubera, ludzie będą spokojnie egzystowali na Ziemi i Marsie, nie mając wpływu na poczynania sztucznej inteligencji. Ciekawe, czy i my teraz nie jesteśmy taką AI dla naszych stworzycieli?