Wiele europejskich państw zapowiedziało ostatnio plany wycofywania się z węgla, a także powolnego wycofywania, przynajmniej z centrów miast, samochodów z silnikami diesla. Holandia chce pójść o krok dalej i całkowicie zakazać silników spalinowych. A to nie wszystko.

Tamtejszy rząd zaprezentował ostatnio plan, który zakłada zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi od roku 2035 - jedynymi dozwolonymi miałyby być auta elektryczne i wodorowe, ale na tym nie koniec, bo Holendrzy chcą także całkowicie odłączyć się od gazu - już do roku 2050.

Może to nieco dziwić, bo Holandia jeszcze niedawno była jednym z większych producentów gazu i ropy na świecie (trzeba mieć na uwadze, że wynika to głównie z faktu, że jest ona ojczyzną giganta w postaci Shella).

Nie wiadomo czy plan taki zostanie zatwierdzony (i czy w takim kształcie), jednak sam fakt, że Holendrzy próbują go sformułować świadczy o rewolucji, jaka dokonuje się na naszych oczach. Obyśmy tylko nie obudzili się za późno, aby wziąć w niej udział.

Źródło: Energy Post, Zdj.: CC0