Teraz można już powiedzieć, że nowa era dostarczania przesyłek przez Amazon stała się rzeczywistością. Pierwsza przesyłka dotarła do kupującego i uwieczniono ją na filmie.

Prime Air to system dostarczania przesyłek opracowany przez Amazon. Jego sercem są specjalnie przygotowane drony, których zadaniem jest dostarczenie zamówionej przesyłki w maksymalnie 30 minut. Jak twierdzi Amazon jego w pełni zautomatyzowany system ma ogromny potencjał, a pierwsza próba udowodniła, że działa, jest bezpieczny, szybki i umożliwia błyskawiczne dostarczenie ogromnej ilości przesyłek bez konieczności używania tradycyjnych środków transportu oraz tzw. czynnika ludzkiego.

Amazon nie wspomina i nigdy nie pokazywał co wydarzy się w razie niesprzyjających warunków – deszcz, silny wiatr, mroźna zima z dużą ilością śniegu. Oczywiste jest chyba także to, że wszystko odbywać będzie się w dzień. To co obserwujemy to działanie w sprzyjających warunkach, ale natura nie zawsze będzie taka łaskawa dla dronów. Osoby znające się na dronach i ich zachowaniu w przypadku awarii silnika twierdzą, że dron z czterema wirnikami był złym wyborem, gdyż w przypadku awarii spadnie na ziemię jak kamień i wtedy może dojść do uszkodzenia przesyłki. Optymalnym wyborem byłyby urządzenia z sześcioma lub większą ilością wirników. Wydaje się, że wiele rzeczy może pójść źle. Myślę, że kurierzy jeszcze długo mogą spać spokojnie.

 

 

Źródło: Amazon