Od pewnego czasu także Polacy mogą bez kombinowania i obchodzenia zabezpieczeń korzystać z dużych zagranicznych serwisów VOD. Do niedawna mieliśmy do dyspozycji Netflixie i HBO GO, a teraz dołączył do nich trzeci wielki gracz Amazon Prime Video. Sprawdziliśmy jego ofertę.

Usługa Amazon Prime Video jest dostępna pod adresem www.primevideo.com. Za dostęp, po wykorzystaniu miesięcznego okresu testowego należy uiścić opłatę 2,99 EUR. Wydaje się to rozsądną kwotą, ale niestety oferta dostępna obecnie dla Polaków jest bardzo uboga, a niektóre elementy dodatkowe są całkowicie wyłączone. Można więc powiedzieć, że Amazon wystartował ze swoim VOD zgodnie z tradycją poprzedników. Oferta skromna i okrojona oraz zapowiedź rozbudowy i uzupełniania. Tak, to jest denerwujące! I nie zrekompensuje tego nawet możliwość oglądania mojej ukochanej ekipy od programów motoryzacyjnych – The Grand Tour. Obsługa odbywa się z poziomu komputerów PC oraz specjalnych aplikacji dostępnych na Androida oraz iOS.

amazon-2

Jeśli miałbym porównywać polski start Netflixa i Amazona, to zdecydowanie wygrywa ten pierwszy, gdyż wszedł od razu z szerszą ofertą, a na dokładkę dysponował większą ilością spolszczonych filmów i seriali. Z drugiej strony wygląda na to, że Amazon może być bardziej odpowiedni dla widzów celujących w filmy pełnometrażowe.

Każdy z trzech dostępnych w Polsce serwisów VOD kusi swoimi produkcjami i trzeba przyznać, że wszystkie mogą się pochwalić genialnymi serialami, filmami i dokumentami. Inwestując w Amazon Prime, można na przykład oglądać popisy ekipy z byłego Top Gear oraz Człowieka z Wysokiego Zamku.

Skoro z grubsza naświetliłem co dostajemy, pora wymienić usługi, których brakuje i generalnie nie wiadomo czy kiedykolwiek pojawią się w naszym kraju. Mam tutaj na myśli takie elementy jak: darmowe przesyłki produktów zakupionych w Amazonie, Kindle Unlimited oraz Amazon Audible. Te dwie ostatnie to nielimitowany dostęp do książek oraz audiobooków z biblioteki Amazona.

amazon-1

Podsumowując – świetnie, że duże serwisy VOD wchodzą do naszego kraju i w końcu nie musimy kłamać i oszukiwać, aby z nich korzystać. Szkoda tylko, że wszystkie startują z dużymi ograniczeniami w stosunku do oferty w Europie Zachodniej lub USA. Oczywiście rozumiem rozmaite aspekty, jak choćby prawa autorskie, itp., jednak fajnie by było, gdyby załatwiano je przed uruchumieniem, abyśmy nie musieli czuć się jak użytkownicy drugiej kategorii. Co do samego Amazon Prime Video, to tak jak już wspomniałem, ma słabszy start niż Netflix, ale ma też spory potencjał w zapasie, jeśli uda się udostępnić Polakom wszystkie dodatkowe usługi.