Najwcześniej 2017 rok powitali mieszkańcy m.in. wysp Kiribati i Samoa na Pacyfiku. Te narody są sławne, ponieważ każdego roku właśnie tam rozpoczyna się wielkie świętowanie, które przechodzi przez całą Ziemię, od wschodu po zachód. Korki szampanów strzelają tam już o godzinie 11:00 czasu polskiego.

13 godzin później Nowy Rok wita Europa, a wraz z nią również Polska. Kiedy my poszliśmy spać i obudziliśmy się, chociażby przed południem 1 stycznia, wciąż niektórzy mieszkańcy naszej planety tkwili w starym roku.

Dopiero o godzinie 13:00 czasu polskiego, czyli 13 godzin po tym, jak strzelaliśmy sztucznymi ogniami, ostatnie miejsca na świecie powitały 2017 rok.

Najpierw o 12:00 Nowy Rok powitano w Alofi, stolicy Niue, na hawajskim Midway oraz w Pago Pago na Amerykańskim Samoa.

O godzinie 13:00 stary rok pożegnano na niewielkich amerykańskich wyspach Baker i Howland na wodach Pacyfiku, które wykorzystywane są jako bazy wojskowe.

Z powodu takiego, a nie innego rozkładu stref czasowych, między godziną 11:00 a 13:00 jest ten moment, kiedy na Ziemi mamy obowiązujące jednocześnie trzy daty.

Na wyspach Kiribati i Samoa jest już 2 stycznia, w większości regionów świata, w tym w Polsce, mamy 1 stycznia, zaś na "ogonie" na wojskowych wyspach jest jeszcze 31 grudnia.

Teraz możemy już oficjalnie powiedzieć: Mieszkańcy Ziemi witajcie w Nowym Roku 2017 :)