Człowiek jest dość dziwnym zwierzęciem, także pod kątem tego jak się porusza - wykorzystując jako podporę, odmiennie niż wiele innych zwierząt, pięty i palce u stopy (w zależności od stopnia kroku). I naukowcom z University of Arizona udało się odkryć czemu tak jest i jaką to daje nam przewagę.

Kluczowym elementem w sprawnym, wydajnym chodzie jest posiadanie długich kończyn, ale człowiek odmiennie niż wiele zwierząt chodzi na pięcie, co fizycznie skraca naszą nogę (dlatego kobiety chodzące na szpilkach dodają sobie nieco wzrostu).

Okazuje się jednak, że w tym szaleństwie jest metoda, bo chodzenie na piętach tworzy dłuższą "wirtualną kończynę", punkt obrotu odwróconego wahadła (bo do tego można porównać chód człowieka) przesuwany jest parę centymetrów poniżej poziomu gruntu, a więc nasza noga jest wirtualnie "wydłużana", bardziej nawet niż gdybyśmy postanowili chodzić na palcach z piętami w górze.

A dzięki temu człowiek może chodzić szybciej i mniej się przy tym męczy (o około 10%), a zatem może pokonywać dłuższe dystanse. W ewolucyjnej grze każda taka drobna przewaga jest na wagę złota - od tego może zależeć przyszłość całego gatunku.

Źródło: University of Arizona, Zdj.: CC0