Naukowcom z Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST) udało się dokonać czegoś niesłychanego na skalę światową. Otóż nagięli oni prawa fizyki w trakcie eksperymentów, które zaowocowały schłodzeniem obiektu mechanicznego do temperatury poniżej limitu kwantowego.

Miniaturowy bęben o szerokości 20 mikronów i grubości 100 nanometrów schłodzono z pomocą techniki tzw. "ściśnięcia światła" do 60 mikrokelwinów. To 10 tysięcy razy mniej niż wynosi temperatura próżni i pięć razy mniej niż przewidywały prawa fizyki.

Nigdzie we Wszechświecie naturalnie nie występuje taka temperatura. Wyniki zaskoczyły nie tylko cały świat naukowy, ale również samych badaczy.

bebeeewn-caebacdfffec6daf Aluminiowy bęben, który schłodzono do temperatury 60 mikrokelwinów. Fot. Teufel/NIST.

Ten niesamowity efekt udało się uzyskać dzięki laserom, które zwykle wykorzystuje się do schładzania, ponieważ spowalniają ruch atomów. W tym przypadku efekt został wzmocniony techniką "ściśnięcia światła".

W ten sposób można uzyskać fotony bardziej stabilne, czyli z mniejszymi zakłóceniami kwantowymi. To właśnie te zakłócenia podgrzewają obiekty i wyznaczają granicę, poniżej której nie można ich schłodzić, czyli właśnie limit kwantowy.

Naukowcy z NIST, którzy pracują pod kierownictwem Johna Teufela, uważają, że ich technologia jest tak skuteczna, że z jej pomocą będzie można od teraz schładzać obiekty do zera absolutnego.

To z kolei sprawi, iż już niedługo będzie mogła powstać niezwykle precyzyjna i czuła elektronika oraz urządzenia do badań świata kwantowego.