Choć można się było tego spodziewać, patrząc na wypowiedzi z czasów kampanii i dobór doradców (chodzi tu o przedstawicieli przemysłu naftowego, zwłaszcza Rexa Tillersona z ExxonMobil, który został sekretarzem stanu), to zaskakuje tempo. Już w dniu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych, ze stron Białego Domu zniknęły informacje o zmianach klimatu.

Trump już w kampanii twierdził, że uważa zmiany klimatu za wymyśloną przez Chińczyków bajkę i wygląda na to, że zdania nie zmienił. Podstrona o zmianach klimatu uruchomiona została na oficjalnej stronie Białego Domu za czasów Baracka Obamy - można było na niej znaleźć między innymi informacje o stanowisku naukowców na temat zmian klimatu i podejmowanych przez rząd rozwiązań, które mają tym zmianom przeciwdziałać.

Nowy prezydent USA całkowicie zmienia politykę ekologiczną, bo zamiast ograniczenia emisji i odwracania od paliw kopalnych zapowiada on zwiększenie wydobycia i zużycia ropy naftowej mocno deregulując ten rynek (chce między innymi pozwolić na odwierty i wydobycie z terenu parków narodowych czy w pobliżu ujęć wody pitnej) , a także ożywienie amerykańskiego górnictwa węglowego.

Cóż, wygląda więc na to, że naukowcy, którzy kopiowali dane dotyczące zmian klimatu przed objęciem stanowiska przez Trumpa, mieli rację.

Zdj.: screenshot whitehouse.gov