Islandia słynie z wykorzystania energii geotermalnej (ponad 1/4 całego prądu na tej wyspie pochodzi z takich źródeł) - sprzyja jej w tym położenie na bardzo aktywnym wulkanicznie obszarze. A teraz kraj ten planuje najambitniejszą w całej historii inwestycję tego typu - Islandczycy mają zamiar dokopać się tak głęboko, jak nikt przed nimi.

Planowana przez Statoil wspólnie z Iceland Deep Drilling Project (IDDP) najgłębsza studnia geotermalna świata sięgać ma aż 5 kilometrów wgłąb Ziemi, a panujące na tej głębokości ciśnienie i temperatura pozwolić mają na osiągnięcie, dzięki parze nadkrytycznej, mocy 30 do 50 megawatów. Różnica będzie wielka, bo przeciętna studnia geotermalna sięga na nieco ponad 2 kilometry i ma moc około 5 megawatów.

Już teraz trwają prace wiertnicze na półwyspie Reykjanes, a odwiert sięga obecnie 4.6 kilometra wgłąb. Wszystko idzie póki co zgodnie z planem, ale przedsięwzięcie nadal jest bardzo ryzykowne - podobny plan sprzed paru lat spalił na panewce, bo już na głębokości ponad 2 kilometrów magma zniszczyła odwiert.

Źródło: Think Geoenergy, Zdj.: CC0