Kosmiczny internet od OneWeb nadchodzi dużymi krokami. Firma Virgin Galactic poinformowała właśnie, że jest gotowa do przetestowania rakiety LauncherOne, która zostanie przymocowana do Boeinga 747-400 "Cosmic Girl" i odłączona oraz odpalona w czasie lotu.

Firma należąca do Richarda Bransona chce w ten sposób sprawdzić działanie całego systemu. Jeśli przedsięwzięcie przebiegnie pomyślnie, to docelowo rakiety LauncherOne będą wynoszone na granicę kosmosu z pomocą WhiteKinghtTwo.

Virgin Galactic stworzyło też nową firmę o nazwie Virgin Orbit, która ma nadzorować prace nad rozwojem rakiet LauncherOne i obsługiwać klientów chcących skorzystać z oferty wynoszenia ładunków na niską orbitę.

Nowoczesne rakiety będą mogły wynosić w kosmos niewielkie ładunki o masie do 225 kilogramów, ale to wystarczy, żeby umieścić na orbicie konstelację małych satelitów np. na potrzeby kosmicznego internetu.

Przypomnijmy, że OneWeb zebrał już fundusze w wysokości 1,2 miliarda dolarów na realizację swojego niesamowitego przedsięwzięcia, które zapewni dostęp do globalnej sieci miliardom ludzi. W szeregi projektu wszedł na początku roku nowy inwestor. Jest nim SoftBank, który wyłożył 1 miliard dolarów. Kolejne 200 milionów zielonych wpłynęło od dotychczasowych inwestorów.

To oznacza, że OneWeb, zgodnie z planem, wybuduje wielką fabrykę satelitów w Exploration Park na Florydzie. Jej budowa ma rozpocząć się już w 2018 roku, a pracę znajdzie w niej ponad 3 tysiące ludzi. Gdy już powstanie, to w każdym tygodniu z taśmy ma schodzić tam około 15 satelitów. Cała produkcja ma odbywać się pod bacznym okiem specjalistów z Airbusa.

SoftBank to 3. największa w Japonii spółka giełdowa z siedzibą w Tokio, której przychody w 2015 roku sięgały 84 miliardów dolarów. Teraz dołączyła do takich firm jak Qualcomm, Airbus, Hughes Network Systems, EchoStar, Intelsat czy Coca-Cola, które już są inwestorami OneWeb.

W firmę utworzoną przez byłego szefa Google, Grega Wylera, zaangażowany jest także Richard Branson z Virgin Group. OneWeb jest bezpośrednim konkurentem dla kosmicznego Internetu tworzonego przez Elona Muska (zobaczcie tutaj).

Pomimo faktu, że Wyler miał kiedyś coś wspólnego z Google, to koncern z Mountain View wspiera tylko SpaceX.  W sumie na orbicie ma znaleźć się około 700 satelitów (docelowo około 2000), a kolejne 200 ma być przeznaczone na wymianę, gdyby któryś się nagle popsuł.

Początkowa konstelacja satelitów kosztować ma około 2 miliardów dolarów, a do opracowania pozostały jeszcze niewielkie terminale dla użytkowników, które mają zapewnić im dostęp do sieci o prędkości 50 Mbit/s.

I tak oto pojawiła nam się konkurencja na polu satelitarnego Internetu, która na pewno sprawi, że spadną ceny za dostęp do globalnej sieci.

Źródło: The Verge / Fot. Virgin Galactic