Większy z księżyców Marsa - Fobos - i tak jest bardzo mały, ma średnicę nieco ponad 11 kilometrów, jednak mimo tego na kursie kolizyjnym z nim znalazła się ostatnio sonda Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN (MAVEN). Na szczęście inżynierowie lotu NASA czuwali na posterunku.

Gdyby nie ich interwencja to dziś, 6 marca, tor lotu sondy i Fobos by się przecięła w odstępie mniej więcej 7 sekund. Czas ten nie jest tak naprawdę dokładnie znany i istniało ryzyko, że sonda zderzyłaby się z tym księżycem.

Przeprowadzono jednak w zeszłym tygodniu manewr polegający na uruchomieniu silników i delikatnym przyspieszeniu, o 0.4 metra na sekundę. To jednak wystarczyło, by MAVEN minęła się z zagrożeniem już z dużo bezpieczniejszym marginesem wynoszącym 2.5 minuty.

MAVEN, ze względu na przyjętą eliptyczną orbitę dość często wchodzi na kurs kolizyjny z innymi satelitami Marsa, ale do tej pory nie było potrzeby wykonywać takich manewrów, bo nigdy obiekty te nie zgrywały się na "skrzyżowaniach" w czasie.

Źródło: NASA, Zdj.: PD