Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się jak wyglądały samochody z Mad Max: Na drodze gniewu zanim zostały użyte i zdemolowane na planie, to warto zapoznać się z serią zdjęć wykonanych przez Johna Platta. Dzięki jego fotografiom możemy przekonać się ile pracy włożono w przygotowanie pojazdów.  

Kurz, płomienie i dynamiczne ujęcia, sprawiają że w trakcie oglądania filmu jesteśmy pozbawieni szans, żeby zobaczyć większość detali. Patrząc na zdjęcia trudno wyobrazić sobie, ile wysiłku kosztowało wyszukanie części, ich wyczyszczenie i zmontowanie całych pojazdów. Twórcy posługiwali się elementami zakupionymi na szrotach.  

Platt miał okazję sfotografować kilka ze 150 pojazdów pojawiających się w filmie. Trafiły one do jego studia, gdzie odbyła się sesja fotograficzna. Trzeba pamiętać, że wiele z nich zostało całkowicie zniszczonych na planie filmowym. 

Colin Gibson zaprojektował i przygotował modele każdego z pojawiających się w filmie samochodów i motocykli. Wykorzystywał wskazówki reżysera. Stworzenie pojazdów zgodnych z wizją George'a Millera zajęło mu 15 lat.

Źródło: John Platt