Obecnie pomiary temperatury wody w oceanach są bardzo dokładne - ponad 3 tysiące sond programu Argo zbiera dokładne dane z wielu miejsc globu, z różnych głębokości. Jednak informacje z przeszłości są nadal korygowane, a najnowsza korekta jest dla nas bardzo niekorzystna - okazuje się bowiem, że oceany ocieplają się szybciej niż nam się zdawało i to aż o 13%.

W dalszej przeszłości pomiary z pomocą batytermografów odbywały się głównie wzdłuż najpopularniejszych szlaków handlowych na półkuli północnej, dlatego w danych istnieją wielkie dziury, których dziś nie sposób załatać - tak przynajmniej może się wydawać.

Oczywiście nie cofniemy się w czasie i nie zbierzemy brakujących danych, ale cały czas zdobywamy nowe możliwości jeśli chodzi o obróbkę informacji i na tym właśnie skupiły się nowe badania - dane zostały skorygowane według najnowszych naukowych metod, ekstrapolowano je korzystając z informacji zdobytych przez system Argo i następnie wrzucono do zaawansowanych komputerowych modeli klimatycznych.

W efekcie uzyskaliśmy korektę informacji z ostatnich 60 lat i nie jest ona dla nas zbyt korzystna - oceany ocieplają się bowiem o około 13% szybciej niż do tej pory wskazywano, do tego samo ocieplanie również przyspiesza - w latach 90. XX wieku następowało ono dwukrotnie szybciej niż w latach 60.

Oceany są najlepszym wskaźnikiem naszego wpływu na klimat, bo w nich widać zmiany najwyraźniej. A zmiany te prędzej czy później poczujemy na własnej skórze wszyscy, choć już teraz w niektórych rejonach świata widać ich wyraźny wpływ - na przykład na siłę i częstotliwość sztormów.

Źródło: Science Advances, Zdj.: CC0