Najnowsze badania dotyczące seksualności przeprowadzone przez naukowców z University of Cambridge pokazują to, co od dawna wszyscy podejrzewali, ale nie było na to niezbitych dowodów. A mianowicie zabawki, jakimi lubią bawić się dzieci, mogą zdradzać ich przyszłą orientację seksualną.

Melissa Hines i Gu Li z University of Cambridge przeanalizowali olbrzymią bazę danych tworzoną przez ostatnich 15 lat w ramach programu Avon Longitudinal Study of Parents, a dotyczącą 4500 brytyjskich dzieci. Informacje o nich były uzyskiwane od ich rodziców, którzy bezustannie informowali organizację o rozwoju swoich pociech.

W trakcie badań naukowcy podzielili dziecięce zabawy na stereotypowe chłopięce, czyli w takich m.in znalazły się przepychanki, zabawy samochodami i z innymi chłopcami oraz zabawy stereotypowe dziewczęce, czyli m.in. zabawy lalkami, zabawy w dom i zabawy z innymi dziewczynkami.

Przeanalizowano też dane przekazane przez rodziców na temat ich zainteresowań w wieku gdy dzieci miały 2,5, 3,5 i 4,5 roku. Zabawy oceniano natomiast w skali 1-100 przyznając mniej punktów za zabawy dziewczęce i więcej za chłopięce. Ostatecznie wszystkie dane porównano z orientacją seksualną, do której badani przyznawali się w wieku nastoletnim.

Badania pokazują wyraźnie, że dzieci, które w wieku 3,5 roku były bardziej zainteresowane zabawami typowymi dla ich płci, z większym prawdopodobieństwem były heteroseksualne w wieku 15 lat. Tymczasem jeśli w wieku 3,5 roku angażowali się w zabawy typowe dla drugiej z płci, w wieku 15 lat określali się jako homo- lub biseksualiści.

Nastolatki, które określały siebie jako lesbijki, miały w wieku 4,75 lat średnio o 10 punktów więcej, czyli częściej bawiły się zabawkami typowymi dla chłopców,, a nastolatkowie określający się jako homoseksualiści, mieli w wieku 4,75 lat średnio o 10 punktów mniej, czyli częściej bawili się zabawkami typowymi dla dziewczynek, niż ich rówieśnicy.

childrefeffen-1413298_f Zabawy dzieci wykazują ich przyszłą orientacje seksualną. Fot. Pixabay.

Świat naukowy nie związany z ruchem gender stwierdził, że badania i wyniki są najbardziej wiarygodne jak tylko można je przeprowadzić i wyciągnąć wnioski. To że pokazują coś, co jest sprzeczne z ruchem gender udowadnia, że naukowcy nie byli przekupieni przez organizacje usiłujące zmienić sposób myślenia społeczeństw, a dane nie zostały sfałszowane.

"Badania pokazują, że coś dziwnego dzieje się w bardzo wczesnym dzieciństwie i orientacja seksualna nie ma związku z doświadczeniami w wieku nastoletnim" – stwierdził emerytowany neurolog Simon LeVay, którego badania z 1991 roku przyczyniły się do wzrostu zainteresowania kwestią związku budowy mózgu z orientacją seksualną.

Patrick Ryan Grzanka z University of Tennessee ma jednak wątpliwości, co do metodologii badań i ich znaczenia. Uważa on, że uprzedzenia rodziców mogą wpływać na to, w jaki sposób informują o zabawach swoich dzieci.

Jednak te tezy można szybko obalić, gdyż same badania i analizy potwierdzają coś zupełnie przeciwnego i bez naciągania pokrywają się z rzeczywistością. Więc gdyby nawet większość rodziców kłamała i przekazywała, że ich pociechy bawią się zabawkami typowymi dla swej płci, a byłoby inaczej, to nie czyniliby tak wszyscy, co pokazują wyniki.

Grzanka zarzuca też autorom badań, że uznają oni niepodporządkowanie się zachowaniom typowym dla płci za oznakę homoseksualizmu. Tymczasem gender studies twierdzą jednoznacznie, że indywidualne zachowania, czy to stereotypowo męskie czy to stereotypowo kobiece, nie mają nic wspólnego z orientacją seksualną.

Źródło: Science / Fot. Pixabay