Z roku na rok podróżowanie samolotami cieszy się coraz większą popularnością. Władzom lotnisk sen spędza z powiek ułożenie ruchu na tych wciąż za małych obiektach w ten sposób, aby mogły one przyjąć jak najwięcej samolotów, w jak najkrótszym czasie, i to w pełni bezpiecznie.

Jednym z najbardziej niesamowitych i bardzo praktycznych pomysłów jest budowa pasa startowego w formie okręgu. Pomysł Henka Hesselinka może wprowadzić prawdziwą rewolucję na lotniskach świata.

Według niego, na okrągłej autostradzie mogą jednocześnie startować i lądować aż 3 samoloty, a co najważniejsze, będą one generowały mniejszych hałas i spalały mniej paliwa, bo nadlatywać i odlatywać będą od razu w konkretnym kierunku.

Jako że taki pas startowy będzie miał ogromną średnicę, siedzący w samolotach pasażerowie nie odczują dużych przeciążeń, a na pewno nie będą one większe niż te, które działają na nich w trakcie normalnych manewrów w powietrzu.

Tyle o zaletach, bo projekt ma oczywiście też kilka wad. Pas startowy musi mieć ok. 3-kilometrową średnicę, a to sporo jak na małe lotniska. Utrudniony byłby też dostęp do terminali, gdyż znajdowałyby się one wewnątrz pierścienia, więc trzeba stworzyć sieć tuneli pod pasem.

Również lądowanie czy startowanie w czasie kiepskich warunków pogodowych byłoby dość utrudnione, a to ze względu na krzywiznę pasa i mały zasięg widoczności. Trzeba przyznać, że pomysł Henka Hesselinka jest interesujący, ale czy sprawdziłby się w praktyce?

Źródło: BBC / Fot. BBC