Pomimo całego naszego zaawansowania naukowego i technologicznego, nadal nie udało nam się rozgryźć wszystkich zagadek dotyczących naszego własnego ciała. Jednym z bardziej tajemniczych jego aspektów jest ból, a badając go, grupa brytyjskich naukowców trafiła ostatnio na sieć "minimózgów".

Do tej pory uważano, że ból jest w całości "obsługiwany" przez ośrodkowy układ nerwowy - mózg i rdzeń kręgowy, jednak okazuje się, że dużo większą rolę pełnić w jego przypadku może nieco zapomniany obwodowy układ nerwowy.

Układ ten (najłatwiej go zdefiniować negatywnie jako wszystkie pozostałe nerwy w naszym ciele nie będące mózgiem ani rdzeniem kręgowym) uważany był jedynie za proste "okablowanie", który elektryczne sygnały docierają do mózgu lub rdzenia, które je przetwarzają i wysyłają z powrotem sygnał, jak ciało powinno się w danej sytuacji zachować.

W najnowszych badaniach przeprowadzonych na myszach udało się odkryć, że obwodowy układ nerwowy pełni jednak ważniejszą rolę niejako wstępnie obrabiając sygnały - będąc swego rodzaju bramką, która może je osłabić lub wzmocnić. Dostrzeżono, że komórki zwojów nerwowych potrafią się ze sobą komunikować z pomocą neuroprzekaźnika GABA - wcześniej sądzono, że jest to zdolność zastrzeżona dla ośrodkowego układu nerwowego. Idąc dalej zauważono, że ten kanał komunikacji aktywuje się, gdy pojawia się ból, a w ten sposób jego sygnał jest modyfikowany.

Odkrycie to jest bardzo ważne, zwłaszcza pod kątem opracowania nowych metod walki z bólem - otwiera ono bowiem zupełnie nowe drzwi.

Źródło: Science Daily, Zdj.: PD