NASA chce się ostatecznie uniezależnić od rosyjskich Sojuzów w kwestiach wynoszenia astronautów oraz ładunków w kosmos na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jest to o tyle istotne, że w niedalekiej przyszłości będzie to niezbędne, gdy w grę będą wchodziły załogowe loty na Księżyc czy Marsa.

Oprócz SpaceX, NASA już podpisała kontrakt na takie misje z Boeingiem. Jego inżynierowie intensywnie pracują nad kapsułą CST-100 Starliner, która będzie wynoszona w kosmos z pomocą rakiety Atlas V, Delta IV i Falcon 9.

W styczniu Boeing dumnie zaprezentował swój pierwszy kompletny skafander kosmiczny, a kilka dni temu jeszcze bardziej ulepszoną jego wersję. Dzięki niemu astronauci będą mogli bezpiecznie podróżować na orbitę, a nawet po całym Układzie Słonecznym.

Nowy skafander jest lekki, bo waży tylko 5 kilogramów (aktualnie wykorzystywane ok. 15 kilogramów), nie krępuje ruchów i jest znacznie bezpieczniejszy od używanych obecnie w NASA.

Inżynierowie z Boeinga cieszą się, że teraz astronauci będą mieli o wiele wyższy komfort w kosmosie. Skafander wykonany jest bowiem z najnowocześniejszych materiałów, które sprawiają, że jego użytkownicy będą odczuwali przyjemnych chłód, a to ze względu na zwiększony w nim przepływ powietrza.

Skafander został wyposażony oczywiście w kask i rękawice. Cały zestaw jest lekki, minimalistyczny i można go dowolnie modyfikować pod konkretnego astronautę. Dzięki temu astronauci bez problemu będą mogli w nim obsługiwać ekrany dotykowe i przebywać wiele godzin w pełnym komforcie i bez odczucia zmęczenia.

Źródło: Boeing/TechCrunch / Fot. Boeing