Z Rosji wyruszyła pierwsza w historii wyprawa na najwyższych szczyt świata, której celem będzie pochowanie z godnością wszystkie leżące tam trupy himalaistów. Nie będzie to proste zadanie, ponieważ w strefie śmierci leży tam aż 280 ciał.

Większość śmiałków, którzy chcieli zdobyć Mount Everest, w wyniku panującej tam ujemnej temperatury, zostało dosłownie zmumifikowanych. Zwłoki straszą himalaistów w trasie na szczyt. Nie sposób ich ominąć, a czasem można się o nie potknąć, gdyż leżą dosłownie wszędzie.

everestcufefrpoewwf

Zdarza się, że podróżnicy zrzucają ciała w przepaść, ale również często służą im one jako punkty orientacyjne. Jednym z nich jest ciało Tsewanga Paljora, który zamarzł tam w 1996 roku. Wówczas miał na sobie intensywnie zielone buty. Podróżnicy doradzają sobie z ich pomocą ("za zielonymi butami skręćcie w prawo") kierunek trasy, aby nie zabłądzić i ostatecznie nie skończyć jak on.

Rosjanie zabrali ze sobą specjalne tkaniny, w których pochowają himalaistów, aby oddać im należną cześć i żeby już nie straszyli uczestników wypraw. Większość trupów nie można bowiem znieść z góry, ponieważ ciała są zamarznięte na kość i spoczywają w lodzie. Dlatego zdecydowano się je pochować na miejscu.

dead-bodies-on-grgeverest

"Takich tragedii było wiele. Chcemy zrobić to, co jest naszym ludzkim obowiązkiem. Będzie to gest humanitarny, wyraz szacunku dla zmarłych bohaterów, którzy zginęli w swoich śmiałych próbach zdobycia Everestu" - powiedział lider projektu, Oleg Sawczenko.

Przypomnijmy, że obecnie trwa wielka akcja sprzątania Mount Everestu zainicjowana przez Francuzów i Nepalczyków. Ich zadaniem jest oczyszczenie tras ze wszystkich pozostawionych tam śmieci, a są ich tony.

Źródło: TASS / Fot. Twitter