Kryzys na Półwyspie Koreańskim, który wybuchł po próbach jądrowych Pjongjangu, pogłębia się. Kim Dzong Un straszy swoich sąsiadów z południa atakiem jądrowym, a władze południa wraz ze Stanami Zjednoczonymi przeprowadzają zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia, w których uczestniczą także słynne bombowce B-2 Spirit...

Tymczasem w trakcie jednego z koncertów zorganizowanych kilka dni temu z tytułu 105. rocznicy urodzin Kim Ir Sena, wyświetlono bardzo niepokojący film. Tym razem jednak nie jest to pokaz mistrzowskich umiejętności północnokoreańskich żołnierzy, a coś bardziej groźnego. Otóż na materiale możemy zobaczyć atak jądrowy na Stany Zjednoczone, a dokładnie na San Francisco i Waszyngton.

Chociaż to kolejny pokaz groteskowej propagandy tego komunistycznego kraju i jego wielkiego wodza, to jednak można odnieść wrażenie, że Kimowi naprawdę zaczynają puszczać nerwy.

Przypomnijmy, że kilka dni temu odbył się test rakiety dalekiego zasięgu (zakończył się porażką tuż po starcie rakiety) i trwają przygotowania do wykonania kolejnej próby jądrowej. Świetne widać to na najnowszych zdjęciach satelitarnych wykonanych przez agencję 38 North (zobaczcie tutaj).

Stany Zjednoczone przygotowują się do ataku na kraj Kim Dzong Una. Pentagon poinformował kilka dni temu, że ku Korei Północnej zmierza lotniskowiec USS Carl Vinson w otoczeniu kilku niszczycieli i krążowników rakietowych. Miały one wziąć udział w manewrach w Australii, ale skierowano je na Półwysep Koreański. Teraz dowiadujemy się, że dołączą do nich kolejne dwa lotniskowce, a mianowicie USS Ronald Reagan i USS Nimitz.

Źródło: YouTube/Chosŏn Chung'ang T'ellebijyon / Fot. Twitter