Czego potrzebujemy? Bardziej wytrzymałych dróg. Czego nie potrzebujemy? Zużytych plastikowych butelek. Te dwa fakty połączył ze sobą brytyjski inżynier Toby McCartney, który wymyślił proces na przetwarzanie plastiku z recyklingu w materiał, który ma zastąpić asfalt.

Swój pomysł McCartney przywiózł z Indii, gdzie podczas wakacji zauważył, że lokalna ludność łata dziury w drodze wypełniając je plastikowymi śmieciami, które następnie są podgrzewane.

Stworzony przez niego materiał, który jest drobnymi plastikowymi kulkami, pozwala tworzyć w prosty sposób drogi o 60% bardziej wytrzymałe na obciążenia, 10-krotnie bardziej żywotne, a przy tym dużo lepsze z ekologicznego punktu widzenia, bo pozwalające zagospodarować miliony ton plastikowych śmieci, które produkujemy każdego roku.

Już teraz w Kumbrii testowane jest jego rozwiązanie, więc za jakiś czas powinniśmy wiedzieć, czy naprawdę działa to jak należy.

Źródło: BBC, Zdj.: CC0