Omułki - niezbyt piękne małże, które czasem trafiają na nasze talerze, tym razem mogą nam pomóc w medycynie. Dzięki klejowi bazującemu na substancji wydzielanej przez te zwierzęta możemy w końcu zapomnieć o bliznach.

Blizny tworzą się w miejscach, gdzie przerwana jest struktura kolagenu w skórze - po przerwaniu nie układa się ona w ładną, równą siatkę, ale odrasta parami tworząc charakterystyczne zgrubienia.

Problem blizn rozwiązuje białko zwane dekoryną, które odpowiada za układanie się kolagenu, jednak białko to jest bardzo zaawansowane i nie potrafimy go syntetyzować - naukowcy z koreańskiego Pohang University of Science and Technology byli jednak w stanie stworzyć jego prostszą wersję bazującą na kleistej substancji wydzielanej przez omułki.

Taki klej do ran został przetestowany na szczurach i okazało się, że po 28 dniach po 8-milimetrowych rankach nie ma śladu, podczas gdy u grupy kontrolnej widać w tym miejscu wyraźne blizny.

Teraz pora eksperymentów na bliższych nam świniach, a potem dopiero zostaną przeprowadzone testy kliniczne na ludziach, jednak nowy środek wydaje się bardzo obiecujący.

Źródło: New Scientist, Zdj.: screenshot YouTube/New Scientist