Zgodnie z wizją Steve'a Jobsa elektroniczne urządzenia przyszłości mają mierzyć nie tylko ile kroków pokonamy, czy nasz puls, ale także inne, ważne wskaźniki takie jak choćby poziom cukru we krwi. I wygląda na to, że glukometr od Apple może być tuż za rogiem, bo uchwycono ostatnio Tima Cooka z jednym z takich urządzeń na ręku.

Koncern z Cupertino nad urządzeniem pozwalającym w niezauważony sposób mierzyć poziom cukru we krwi pracować miał od pięciu lat, a kosztowało to niemało pieniędzy - w tym celu zatrudniono zespół specjalistów z dziedziny biomedycyny, co kosztowało niemało pieniędzy.

Jeśli jednak uda się cel osiągnąć - Apple stworzy nieinwazyjny miernik poziomu cukru (dzisiejsze glukometry wymagają nakłucia skóry) - to na pewno inwestycja się zwróci - w samych tylko Stanach Zjednoczonych jest bowiem ponad 29 milionów cukrzyków - jest to zatem rynek, który jest wart miliardy dolarów.

Źródło: The Verge, Zdj.: Apple